Wpisy użytkownika E-publikacje - Obyczajowe z dnia 24 października 2015

Liczba wpisów: 4

ebook-obyczajowe
 
Autor: Stefan Hertmans  

Książka nagrodzona „Flemish Culture Prize for Literature”/ „Nagroda Kultury Flamandzkiej w kategorii Literatura” w 2014 roku

Na krótko przed śmiercią w 1981 roku Urbain, dziadek Stefana Hertmansa, powierzył mu dzienniki, w których zapisał swoje życie. Wnuk obiecał, że zrobi coś z tym materiałem, choć dramatyczne historie rodzinne zasłyszane w dzieciństwie sprawiły, że przez wiele lat bał się zajrzeć do tekstu. W końcu to zrobił. Ich lektura uświadomiła mu, że musi opisać losy dziadka naznaczone biedą, terminowaniem w odlewni żeliwa, przedwczesną śmiercią ojca, strasznymi doświadczeniami żołnierza frontowego w czasie I wojny światowej i śmiercią jego wielkiej miłości. Hertmans stworzył wspaniałą opowieść o okrucieństwie, strachu i przemocy, ale także o odwadze, nadziei i sile potrzebnej do przetrwania. To nie tylko wyjątkowy zapis nieco zapomnianej, ale jakże bogatej historii Flandrii, to także powieść o ukrytej pasji i o tym, co wojna może uczynić z duszą skromnego, ale fascynującego człowieka.

Hertmans opowiada z niezwykłą mocą, którą posiadają tylko najwięksi pisarze, i w sposób, który sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury.

„Tak, dziadek miał talent literacki – przyznaje Hertmans. – Ta książka to jego historia. Dziadek opisywał wiele rzeczy, których ja nie byłbym w stanie wymyśleć”.

W Polsce hasło „wojna” przynosi skojarzenie z II wojną światową, dla Belgów jest nim I wojna światowa. Naród ten wciąż odczuwa traumę Wielkiej Wojny, choć od czasów jej rozpoczęcia w ubiegłym roku minęło 100 lat. To na polach Flandrii rozgrywała się większość działań tamtych czasów i dotąd odkopywane są niewypały. Książka Wojna i terpentyna wyróżnia się na tle ogromu publikacji poświęconej temu okresowi w historii, ponieważ stanowi osobiste dochodzenie przeprowadzone przez autora-wnuka i parafrazę dzienników dziadka-weterana.

Stefan Hertmans tak opowiada o swojej książce:

„Nie chciałbym być źle zrozumiany, ale w pewnym sensie druga wojna światowa była «prostsza», prostsza do zrozumienia i wytłumaczenia. Był jeden bad guy, wiadomo kto jest zły, walczyliśmy z diabłem, z Hitlerem. A pierwsza wojna światowa to była grupka eleganckich panów z wielkimi kapeluszami, cygarami i sumiastymi wąsami, którzy posłali na śmierć miliony młodych ludzi. Zupełnie bez sensu, nikt nie wiedział właściwie dlaczego”.

Hertmans przypomina też stwierdzenie, że pokój trwa zawsze maksymalnie trzy pokolenia. Dopóki żyją dziadkowie, którzy są w stanie wnukom opowiedzieć o okropieństwach wojny, jest szansa, że się ona nie powtórzy.

Pradziadek Stefana Hertmansa był malarzem fresków, przez prawie całe życie chorował na astmę i wcześnie zmarł zostawiając młodą żonę z gromadką dzieci. Sam dziadek od trzynastego roku życia był zmuszony do wycieńczającej pracy w odlewni żelaza, następnie trafił do szkoły wojskowej, a w sierpniu 1914 roku został powołany do wojska. W notatkach spisywanych pięćdziesiąt lat po wojnie tak pisał we wstępie:

“Mój dziennik o wojnie 1914–1918 w ponad połowie zapisany jest nudnymi opowieściami o latach dzieciństwa i wiele stron jest nieważnych. Teraz piszę wyłącznie o wojnie, prawdziwie i szczerze, nie jako hołd. Bóg mi dopomóż. Tylko moje przeżycia. Moje okropności”.

Dał tu niezwykle dokładny opis działań wojennych opisanych z punktu widzenia młodego, wrażliwego katolika. Był ranny kilkakrotnie i za każdym razem wracał na pole bitwy.

Po wojnie spotkał swoją wielką miłość, dumną, piękną młodą kobietę, która umarła w 1919 roku na hiszpankę, zanim zdążył ją poślubić.

„Po zakończeniu I wojny światowej nastąpiła jeszcze większa katastrofa. Dziś już się o tym często zapomina, ale pandemia grypy hiszpańskiej w latach 1918–1919 kosztowała życie jeszcze większej liczby osób. W trakcie I wojny światowej zginęło około 12 milionów ludzi, a w ciągu roku tej epidemii na hiszpankę zmarło 100 milionów ludzi! Po wojnie ludzie byli niedożywieni, mieli osłabiony układ odpornościowy, a w dodatku wszyscy się obściskiwali, bo się cieszyli z końca wojny. I voilà, 100 milionów zabitych” – opowiada Stefan Hertmans.

To był dla Urbaina moment kompletnego załamania. Poproszony o to, by poślubił starszą siostrę ukochanej, zrobił to, czując, że w ten sposób spełnia swój obowiązek wobec jej rodziny. Od tego czasu wiódł spokojne, wyciszone życie malarza, kopiując prace wielkich twórców, takich jak Tycjan, Rubens, Rembrandt, van Dyck czy Velázquez.

„O sztuce współczesnej nie chciał słyszeć. Dla dziadka to nie I wojna światowa była końcem świata, ale socjaliści i sztuka współczesna” – mówił Hertmans.

Wnuk Urbaina, Stefan Hertmans, nie tylko w fantastycznym stylu opowiada historię niezwykłego życia dziadka, ale także odkrywa miłosne sekrety ukryte w obrazach, które na pierwszy rzut oka wydawały się jedynie kopiami.

Prace dziadka, które przetrwały wojenną zawieruchę, pozwalają wnukowi powoli wypełnić luki w informacjach z dzienników, tworzą także fresk z opowieścią o Historii ubiegłego stulecia zestawionej z losami pojedynczego żołnierza flamandzkiego, co stanowi odpowiedź na powieść Ericha Marii Remarque’a Na zachodzie bez zmian. Opowiada o konflikcie, który zmienił belgijskie społeczeństwo znacznie bardziej niż II wojna światowa.

Wojna i terpentyna to fascynujący obraz życia człowieka, które zbiegło się z tragediami XX wieku – oraz pośmiertna, niemal mityczna próba pozwolenia, aby to życie wybrzmiało.

„Najlepszy utwór prozatorski tego roku, najlepsza książka o pierwszej wojnie światowej i nadzwyczaj wzruszająca, świetnie skonstruowana historia rodzinna obejmująca pięć pokoleń”.  – „De Groene Amsterdammer”

„Ta książka zaspokaja potrzeby czytelnika na każdym poziomie. Opowieść trzyma w napięciu, styl jest subtelny, a z całości przebija ogromne zaangażowanie. Co za powieść!”– „NCRV Magazine”

„Wojna i terpentyna to literatura w najlepszym wydaniu: udziela głosu temu, który jest go pozbawiony, aby mała historia nie została pochłonięta przez tę wielką”. – „Dagblad De Limburger”

„Wyjątkowo bogata i satysfakcjonująca. Trudno sobie w tej chwili wyobrazić książkę bardziej inteligentną i ważniejszą”. – „Stavanger Aftenblad”


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)wojna_i_terpentyna_p95037.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Włodzimierz Kowalewski  

Koniec lat pięćdziesiątych. Ciechocinek. Jesień. Opustoszały polski kurort, sypiące się pensjonaty, bieda i szarzyzna. Do Wandy – lwowskiej dentystki i śpiewaczki jazzowej – która po powrocie z zesłania osiadła w Ciechocinku, przyjeżdża z Anglii starszy brat, Fabian, emigrant, puzonista jazzowy i znakomity tancerz. Przed wojną grał na transatlantykach. Zakłada swingowy big band i zaskakująco szybko znajdują się ludzie, którzy chcą grać razem z nim – młodzi bikiniarze z przygrywającego na potańcówkach zespołu, gardzący muzyką stroiciel fortepianów, który w każdym pisarzu widzi homoseksualistę, dystyngowany doktor Vogt, klarnecista-amator, milicjant, który przed wojną był trębaczem…

Do złożonego z miejscowych dziwaków big bandu dołączają Wanda i tajemnicza femme fatale Modesta. Fabian i Modesta zostają kochankami. „Król i królowa swingu”, dwa barwne ptaki, żyją razem, zmagając się z trudną rzeczywistością tamtych lat. Pewnego dnia Modesta nagle znika, a historia miłosna zmienia się w opowieść z wątkiem szpiegowskim.

Poruszająca powieść, w której liryzm splata się z ironią, a melancholia z groteską. O złamanych przez wojnę ludziach, o muzyce, granej na przekór ponurej rzeczywistości – i o złudzeniach.

Powieść Włodzimierza Kowalewskiego przeniósł na ekran Janusz Majewski. W rolach głównych sama śmietanka polskiego kina: Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz i Natalia Rybicka. Partnerują im Anna Dymna, Wojciech Pszoniak, Wiktor Zborowski, Magdalena Zawadzka, Adam Ferency i Marian Opania oraz wielu innych wspaniałych aktorów. Film został wyróżniony nagrodą Srebrne Lwy podczas 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni we wrześniu 2015 roku.

„Nie czytałem lepszej powieści o czasach PRL-u. Dowcipna, błyskotliwa, niezwykle precyzyjnie skomponowana. Żadnych rozliczeń. Mistrzowska ironia. I akcja, która wciąga narkotycznie. Polecałem i polecam tę książkę wszystkim, którzy cenią świetną literaturę”. – Paweł Huelle

„Włodzimierz Kowalewski twierdzi, że w powieści ‘prawdziwy jest tylko Ciechocinek’, mroczny, wilgotny kurort po sezonie. Ale prawdziwa jest tam również muzyka, która nie jest tłem, lecz pełnoprawną bohaterką. Niewielu pisarzy potrafi tak twórczo wykorzystać podobny temat.
W Excentrykach się udało!” – Baszka Marcinik, Program 3 Polskiego Radia

„Jazz był religią mojego pokolenia. W pierwszych latach po wojnie, zanim zapadła noc stalinizmu, do Polski docierała prasa z Zachodu, radio i amerykańskie filmy, a z nimi ta porywająca muzyka. Byłem jedenaście razy na filmie Serenada w Dolinie Słońca, w którym występowała orkiestra Glenna Millera, legenda jazzu tamtych lat. Była to era swingu, era big bandów – wielkich orkiestr, era tańców boogie-woogie. Dla nas, dojrzewających wtedy młodzieńców, była to muzyka radości i nadziei, muzyka naszej przyszłości, która po makabrze wojny i traumy po niej, miała być piękna i wspaniała. Chciałem, aby powstał film o sile optymizmu, o wierze w niezależność, o ciemności i nikczemności tamtych lat, o pięknie muzyki i miłości, o brzydocie kłamstwa i hipokryzji. Chciałem, aby był zabawny, ale nie głupi, żeby oddał klimat tamtych czasów, które znam z autopsji, żeby skłonił do refleksji, bo przecież to też jest jakaś cząstka naszej historii” – Janusz Majewski, reżyser filmu Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicyKoniec lat pięćdziesiątych. Ciechocinek. Jesień. Opustoszały polski kurort, sypiące się pensjonaty, bieda i szarzyzna. Do Wandy – lwowskiej dentystki i śpiewaczki jazzowej – która po powrocie z zesłania osiadła w Ciechocinku, przyjeżdża z Anglii starszy brat, Fabian, emigrant, puzonista jazzowy i znakomity tancerz. Przed wojną grał na transatlantykach. Zakłada swingowy big band i zaskakująco szybko znajdują się ludzie, którzy chcą grać razem z nim – młodzi bikiniarze z przygrywającego na potańcówkach zespołu, gardzący muzyką stroiciel fortepianów, który w każdym pisarzu widzi homoseksualistę, dystyngowany doktor Vogt, klarnecista-amator, milicjant, który przed wojną był trębaczem…

Do złożonego z miejscowych dziwaków big bandu dołączają Wanda i tajemnicza femme fatale Modesta. Fabian i Modesta zostają kochankami. „Król i królowa swingu”, dwa barwne ptaki, żyją razem, zmagając się z trudną rzeczywistością tamtych lat. Pewnego dnia Modesta nagle znika, a historia miłosna zmienia się w opowieść z wątkiem szpiegowskim.

Poruszająca powieść, w której liryzm splata się z ironią, a melancholia z groteską. O złamanych przez wojnę ludziach, o muzyce, granej na przekór ponurej rzeczywistości – i o złudzeniach.

Powieść Włodzimierza Kowalewskiego przeniósł na ekran Janusz Majewski. W rolach głównych sama śmietanka polskiego kina: Maciej Stuhr, Sonia Bohosiewicz i Natalia Rybicka. Partnerują im Anna Dymna, Wojciech Pszoniak, Wiktor Zborowski, Magdalena Zawadzka, Adam Ferency i Marian Opania oraz wielu innych wspaniałych aktorów. Film został wyróżniony nagrodą Srebrne Lwy podczas 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni we wrześniu 2015 roku.

„Nie czytałem lepszej powieści o czasach PRL-u. Dowcipna, błyskotliwa, niezwykle precyzyjnie skomponowana. Żadnych rozliczeń. Mistrzowska ironia. I akcja, która wciąga narkotycznie. Polecałem i polecam tę książkę wszystkim, którzy cenią świetną literaturę”. – Paweł Huelle

„Włodzimierz Kowalewski twierdzi, że w powieści ‘prawdziwy jest tylko Ciechocinek’, mroczny, wilgotny kurort po sezonie. Ale prawdziwa jest tam również muzyka, która nie jest tłem, lecz pełnoprawną bohaterką. Niewielu pisarzy potrafi tak twórczo wykorzystać podobny temat.
W Excentrykach się udało!” – Baszka Marcinik, Program 3 Polskiego Radia

„Jazz był religią mojego pokolenia. W pierwszych latach po wojnie, zanim zapadła noc stalinizmu, do Polski docierała prasa z Zachodu, radio i amerykańskie filmy, a z nimi ta porywająca muzyka. Byłem jedenaście razy na filmie Serenada w Dolinie Słońca, w którym występowała orkiestra Glenna Millera, legenda jazzu tamtych lat. Była to era swingu, era big bandów – wielkich orkiestr, era tańców boogie-woogie. Dla nas, dojrzewających wtedy młodzieńców, była to muzyka radości i nadziei, muzyka naszej przyszłości, która po makabrze wojny i traumy po niej, miała być piękna i wspaniała. Chciałem, aby powstał film o sile optymizmu, o wierze w niezależność, o ciemności i nikczemności tamtych lat, o pięknie muzyki i miłości, o brzydocie kłamstwa i hipokryzji. Chciałem, aby był zabawny, ale nie głupi, żeby oddał klimat tamtych czasów, które znam z autopsji, żeby skłonił do refleksji, bo przecież to też jest jakaś cząstka naszej historii” – Janusz Majewski, reżyser filmu Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/excentrycy_p95033.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Mhairi McFarlane  

Niesamowicie śmieszna powieść o tym, jak radzić sobie z życiem, które ciągle rzuca ci kłody pod nogi. Czy jeden esemes może wywrócić świat do góry nogami? Jeszcze jak!

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)to_przez_ciebie__p95010.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Marianna Klapczyńska  

Tytułowe „Dzikie gęsi”, to osoby transseksualne, które nie mogą odnaleźć się w swojej biologicznej płci. Autorka, przedstawiona w książce jako główna bohaterka – Paula, opisuje historię swego życia. Z niezwykłym realizmem ukazuje problemy, z jakimi boryka się osobą próbująca odnaleźć swoją tożsamość. Są to problemy nie tylko finansowe, czy prawne ale przede wszystkim emocjonalne. Związane z trudnością odnalezienia akceptacji w rodzinie oraz społeczeństwie i traktowaniem takich osób instrumentalnie. Wszystkie te problemy nawarstwiają się i zamieniają życie w codzienną walkę. Matka wciąż zwraca się do niej "Wojtek", była żona unika spotkań, a dzieci całkowicie się od niej odcięły. Wstydzą się. Mariannarozumie ich reakcje, żale i lęki. Tylko jej nie rozumie nikt.

Wydanie książki zbiegło się w czasie z dyskusją na temat zawetowanej przez Prezydenta Andrzeja Dudę, przyjętej przez parlament w sierpniu Ustawy o uzgodnieniu płci. Książka nie jest głosem w tej sprawie ale może przybliżyć czytelnikom z jakimi problemami borykają się osoby chcące wyzwolić się z „nie swojego ciała”. Ustawa o uzgodnieniu płci miała uprościć procedurę zmiany płci wpisanej m.in. w akt urodzenia, jeśli nie odpowiada ona płci odczuwanej przez daną osobę. Ustawa dotyczy wyłącznie procedur prawnych a nie dotyka kwestii medycznych.

Warto też wspomnieć, że Autorka książki jest bohaterką nagrodzonego choćby na 55. Krakowskim Festiwalu Filmowym czy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno, dokumentu Karoliny Bielawskiej „Mów mi Marianna” będącym opowieścią o transseksualizmie, wykluczeniu i nadziei. Wielkie, piękne kino.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/dzikie_gesi_p94983.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------